Rate this post

Umowa rezerwacyjna z deweloperem ma czasowo zabezpieczyć możliwość zakupu wybranego lokalu. Nie oznacza jednak, że mieszkanie zostało kupione, a wpłata opłaty rezerwacyjnej automatycznie gwarantuje bezpieczne przejście do umowy deweloperskiej. Zbyt ogólny dokument, niejasne zasady zwrotu pieniędzy albo brak sprawdzenia inwestycji mogą sprawić, że kupujący zapłaci za ograniczenie dostępności lokalu, nie otrzymując realnej ochrony.

Przed podpisaniem trzeba odpowiedzieć na kilka konkretnych pytań: czy umowa dotyczy dokładnie tego lokalu, jaki jest całkowity koszt, jak długo trwa rezerwacja, co dzieje się w razie odmowy kredytu, kiedy opłata jest zwracana i jakie obowiązki przyjmuje na siebie deweloper. Dopiero po sprawdzeniu tych elementów można ocenić, czy rezerwacja rzeczywiście pomaga podjąć decyzję, czy tylko wiąże kupującego.

Umowa rezerwacyjna z deweloperem – co rzeczywiście daje kupującemu

Rezerwacja mieszkania nie jest jeszcze zakupem

Umowa rezerwacyjna służy przede wszystkim czasowemu wyłączeniu lokalu z oferty albo ograniczeniu możliwości zawarcia przez dewelopera umowy dotyczącej tego samego lokalu z inną osobą. Kupujący otrzymuje czas na wykonanie określonych czynności, na przykład uzyskanie decyzji kredytowej, analizę dokumentów inwestycji, sprzedaż dotychczasowego mieszkania lub konsultację projektu umowy z prawnikiem.

Sam dokument rezerwacyjny nie przenosi własności. Nie daje także prawa do lokalu, udziału w gruncie ani roszczenia takiego samego jak prawidłowo zawarta umowa deweloperska ujawniona w księdze wieczystej. Zwykle nie zastępuje również umowy przedwstępnej. Jego funkcja jest węższa: ma określić, że przez ustalony czas deweloper nie zaoferuje konkretnego lokalu innemu klientowi na warunkach przewidzianych w umowie.

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Osoba, która wpłaciła opłatę rezerwacyjną, nie może traktować mieszkania jako „swojego” w sensie prawnym. Nadal trzeba doprowadzić do zawarcia właściwej umowy, spełnić warunki finansowania i zweryfikować dokumenty. Rezerwacja nie usuwa też ryzyka związanego z inwestycją, gruntem, hipoteką dewelopera, harmonogramem budowy czy zdolnością kredytową kupującego.

Rezerwacja, umowa deweloperska, przedwstępna i akt własności

W rozmowach sprzedażowych różne dokumenty bywają określane potocznie jako „umowa na mieszkanie”. Nie są jednak równoważne. Ich skutki trzeba rozdzielić przed wpłatą jakichkolwiek pieniędzy.

DokumentGłówny celCzy przenosi własność?Co trzeba sprawdzić
Umowa rezerwacyjnaCzasowe wyłączenie lokalu z ofertyNieOkres rezerwacji, opłatę, zwrot i dokładne oznaczenie lokalu
Umowa deweloperskaZobowiązanie dewelopera do wybudowania i ustanowienia lokalu oraz przeniesienia praw po spełnieniu warunkówNie, co do zasady zobowiązuje do późniejszego przeniesieniaProspekt, załączniki, harmonogram, standard, rachunek powierniczy i postanowienia ochronne
Umowa przedwstępnaZobowiązanie stron do zawarcia oznaczonej umowy w przyszłościNiePrzedmiot, cena, termin, forma i skutki niewykonania zobowiązania
Umowa przenosząca własnośćOstateczne nabycie lokalu lub udziałuTak, jeżeli spełnione są warunki prawneStan prawny, odbiór, brak przeszkód i prawidłowe rozliczenie ceny

Jeśli sprzedawca mówi, że rezerwacja „gwarantuje mieszkanie”, trzeba poprosić o wskazanie, z czego dokładnie ta gwarancja wynika. Czasami chodzi wyłącznie o zobowiązanie, że lokal nie będzie oferowany innym osobom przez kilkanaście dni. To może być wystarczające, ale tylko wtedy, gdy kupujący rzeczywiście potrzebuje tego czasu i zna konsekwencje braku kolejnej umowy.

Kiedy rezerwacja może mieć sens

Umowa rezerwacyjna bywa rozsądnym rozwiązaniem, gdy lokal jest atrakcyjny, liczba podobnych mieszkań jest ograniczona, a kupujący potrzebuje kilku tygodni na weryfikację finansowania. Szczególnie przy zakupie na kredyt okres rezerwacji może pozwolić na zebranie dokumentów, analizę zdolności i uzyskanie decyzji banku bez ryzyka, że w międzyczasie mieszkanie zostanie sprzedane innej osobie.

Rezerwacja może być również przydatna, gdy kupujący chce najpierw sprawdzić prospekt informacyjny, księgę wieczystą nieruchomości, pozwolenie na budowę i dokumenty dotyczące gruntu. Nie należy jednak podpisywać jej wyłącznie dlatego, że handlowiec wywołuje presję. Jeżeli dokumenty są niedostępne, okres rezerwacji bardzo krótki, a zwrot opłaty niejasny, formalna rezerwacja może dawać mniej ochrony, niż sugeruje jej nazwa.

Sens takiej umowy rośnie, gdy dokument zawiera konkretne warunki przyszłej transakcji: oznaczenie lokalu, cenę, powierzchnię, przynależności, termin zawarcia kolejnej umowy i sposób rozliczenia opłaty. Im więcej istotnych kwestii pozostawiono do późniejszego ustalenia, tym mniej użyteczna jest rezerwacja jako narzędzie zabezpieczające decyzję.

Kiedy rezerwacja może być pozornym zabezpieczeniem

Ostrożność jest potrzebna, gdy deweloper oczekuje natychmiastowego przelewu, ale nie przekazuje dokumentu do spokojnego przeczytania. Jeszcze poważniejszym sygnałem jest odmowa wydania prospektu informacyjnego, załączników albo danych pozwalających zidentyfikować inwestycję. Kupujący nie powinien płacić tylko po to, aby dopiero po wpłacie dowiedzieć się, czego dotyczy przedsięwzięcie.

Ryzyko rośnie również wtedy, gdy umowa mówi o „lokalu o wybranych parametrach”, bez numeru, kondygnacji, metrażu lub jednoznacznego planu. Taki zapis może utrudnić ustalenie, czy późniejsza oferta dotyczy dokładnie tego samego mieszkania. Podobny problem pojawia się przy miejscach postojowych i komórkach lokatorskich, które w materiałach reklamowych są prezentowane jako część pakietu, lecz nie zostały wpisane do dokumentu.

Niepokój powinny budzić puste pola, sprzeczne kwoty, odesłania do niedostarczonego regulaminu oraz nazwy opłat sugerujące, że kupujący płaci za „obsługę”, „przygotowanie dokumentów” lub „czasowe zablokowanie oferty”. Sama zmiana nazwy nie przesądza jeszcze o charakterze świadczenia. Liczy się jego rzeczywista funkcja i to, czy nie służy obejściu zasad dotyczących opłaty rezerwacyjnej.

Pierwsza decyzja: czy dokument i opłata spełniają podstawowe warunki

Dane stron i prawidłowa reprezentacja dewelopera

Umowa powinna wskazywać pełne dane dewelopera: nazwę, formę prawną, adres siedziby, numery rejestrowe oraz dane osoby podpisującej. Jeżeli dokument podpisuje pełnomocnik, trzeba ustalić, czy ma umocowanie do zawarcia umowy. W przypadku spółki warto sprawdzić aktualny wpis w Krajowym Rejestrze Sądowym i porównać sposób reprezentacji z podpisem na dokumencie.

Błąd w nazwie spółki może wydawać się drobny, ale przy dochodzeniu zwrotu pieniędzy utrudnia ustalenie, kto jest stroną. Trzeba odróżnić dewelopera od pośrednika, spółki celowej, operatora sprzedaży i podmiotu przyjmującego przelew. Jeżeli rachunek bankowy należy do innej firmy niż strona umowy, dokument powinien wyjaśniać podstawę takiego rozwiązania.

Nie wystarczy sprawdzić nazwy marki widocznej na stronie inwestycji. Jedna grupa kapitałowa może korzystać z kilku spółek, a reklama może posługiwać się nazwą handlową, która nie jest nazwą prawną podmiotu. W razie wątpliwości należy poprosić o wyjaśnienie, kto dokładnie pobiera opłatę i kto będzie zobowiązany do jej zwrotu.

Dokładne oznaczenie mieszkania i dodatków

W umowie rezerwacyjnej powinien znaleźć się numer lokalu, kondygnacja, powierzchnia projektowana lub użytkowa, liczba pomieszczeń oraz oznaczenie budynku i etapu inwestycji. Pomocny jest rzut lokalu stanowiący załącznik. Jeżeli powierzchnia może ulec zmianie po inwentaryzacji, dokument powinien wskazywać, jak taka różnica wpłynie na cenę i czy kupujący będzie mógł zrezygnować.

Osobno trzeba opisać miejsce postojowe, komórkę lokatorską, ogródek, taras, balkon albo udział w drodze wewnętrznej, jeżeli mają być objęte rezerwacją. Zapis „wraz z miejscem parkingowym” jest niewystarczający, jeśli nie wiadomo, czy chodzi o miejsce naziemne, podziemne, udział w hali garażowej czy prawo do korzystania z określonego stanowiska.

Weryfikacja powinna objąć także zgodność dokumentu z ofertą, rzutem i wiadomościami od handlowca. Jeśli w reklamie podano 55 m², a w umowie pojawia się „około 55 m²”, trzeba zapytać o dopuszczalny zakres różnicy. Jeśli lokal jest określany jako „bez sąsiada nad mieszkaniem”, taka cecha powinna wynikać z rzutu i układu kondygnacji, a nie tylko z ustnej deklaracji.

Cena, VAT i koszty pojawiające się obok ceny

Umowa powinna wskazywać cenę lokalu w sposób jednoznaczny. Trzeba ustalić, czy podana kwota obejmuje VAT, a także czy cena obejmuje wszystkie elementy objęte rezerwacją. W przypadku miejsca postojowego lub komórki może obowiązywać odrębna cena albo odrębny sposób opodatkowania. Nie należy zakładać, że element widoczny na wizualizacji jest bezpłatny.

Jeżeli cena ma być wyliczana na podstawie powierzchni ostatecznej, dokument powinien zawierać wzór obliczenia. Należy sprawdzić, czy zmiana metrażu działa w obie strony: zwiększenie powierzchni może podwyższyć cenę, ale zmniejszenie powinno odpowiednio ją obniżyć. Niejasne klauzule pozwalające na jednostronną zmianę ceny wymagają szczególnej ostrożności.

Trzeba również zapytać o opłaty dodatkowe: koszt miejsca w garażu, komórki, udziału w drodze, przyłączy, wykończenia, zmian lokatorskich lub innych usług. Samo żądanie takich kwot nie musi być nieprawidłowe, ale kupujący powinien znać ich podstawę, wysokość i moment płatności. Kosztorys całej transakcji nie może ograniczać się do ceny zapisanej przy metrażu mieszkania.

Okres rezerwacji i termin podpisania kolejnej umowy

Dokument powinien określać datę rozpoczęcia i zakończenia rezerwacji. Nie wystarczy sformułowanie „na okres trzydziestu dni od wpłaty”, jeśli nie wiadomo, od kiedy liczy się termin i czy wpłata ma zostać zaksięgowana przed podpisaniem. W razie przelewu wykonywanego po godzinach lub w weekend może powstać spór, czy rezerwacja już obowiązuje.

Warto ustalić, czy termin kończy się z upływem określonej liczby dni, czy w konkretnym dniu kalendarzowym. Trzeba też sprawdzić, czy dzień podpisania umowy jest wliczany do okresu rezerwacji. Takie szczegóły mają znaczenie, gdy na uzyskanie decyzji kredytowej pozostaje niewiele czasu.

Osobno należy wskazać termin zawarcia umowy deweloperskiej albo innej umowy przewidzianej przez strony. Nie powinien on być opisany wyłącznie jako „niezwłocznie po uzyskaniu kredytu”. Bez daty granicznej deweloper może twierdzić, że kupujący zwleka, a kupujący może nie wiedzieć, jak długo lokal pozostaje wyłączony z oferty.

Praktyczne znaczenie ma również określenie, co dzieje się w razie opóźnienia. Jeżeli kupujący nie wpłaci opłaty w terminie, rezerwacja może nie rozpocząć się albo wygasnąć. Jeżeli natomiast deweloper nie potwierdzi rezerwacji, nie przekaże wymaganych dokumentów lub nie będzie gotowy do zawarcia kolejnej umowy, dokument powinien wskazywać, czy kupujący może odstąpić i żądać zwrotu pieniędzy.

Zasady wpłaty i charakter opłaty rezerwacyjnej

W umowie trzeba odróżnić opłatę rezerwacyjną od zaliczki, zadatku, prowizji oraz opłaty za czynności pośrednika. Jeżeli świadczenie ma służyć czasowemu wyłączeniu lokalu z oferty, sama zmiana nazwy nie powinna pozbawiać kupującego ochrony właściwej dla opłaty rezerwacyjnej. Istotne jest, za co faktycznie pobierane są pieniądze i jakie skutki dokument wiąże z ich wpłatą.

W przypadku umowy rezerwacyjnej objętej ustawą deweloperską opłata rezerwacyjna nie może przekraczać 1% ceny lokalu określonej w umowie. Powinna zostać zaliczona na poczet ceny przy zawarciu umowy deweloperskiej. Jeżeli dokument przewiduje dodatkową kwotę za „obsługę rezerwacji”, trzeba ustalić, czy nie prowadzi ona w praktyce do obejścia tego limitu. [1]

Przelew powinien trafić na rachunek wskazany w umowie albo w dokumencie jednoznacznie powiązanym z umową. W tytule przelewu warto wpisać numer umowy, oznaczenie inwestycji i lokalu oraz określenie, że jest to opłata rezerwacyjna. Potwierdzenie przelewu należy zachować razem z podpisanym dokumentem i korespondencją dotyczącą ustaleń.

Nie należy wpłacać pieniędzy na rachunek osoby fizycznej, pracownika biura sprzedaży lub nieznanej spółki tylko dlatego, że taki numer przesłano w wiadomości. Jeżeli odbiorca płatności różni się od dewelopera, umowa powinna wyjaśniać podstawę pobierania środków i wskazywać, kto odpowiada za ich zwrot.

Kiedy opłata powinna zostać zwrócona

Najważniejsze jest precyzyjne opisanie przypadków zwrotu. Należy sprawdzić, czy pieniądze wracają przy odmowie udzielenia kredytu, uzyskaniu finansowania na kwotę niewystarczającą do zakupu, zmianie warunków inwestycji albo nieprzekazaniu dokumentów potrzebnych do podjęcia decyzji. Samo ogólne stwierdzenie, że „opłata nie podlega zwrotowi”, może pozostawać w sprzeczności z ustawowymi zasadami ochrony nabywcy.

W szczególności warto zwrócić uwagę na sytuację, w której kupujący nie uzyska kredytu z powodu negatywnej oceny zdolności kredytowej. Umowa powinna wskazywać, jakie dokumenty potwierdzają tę okoliczność, ile banków trzeba uwzględnić i w jakim terminie należy dostarczyć decyzję lub zaświadczenie. Warunek wymagający uzyskania odmów z kilku banków może być trudny do spełnienia, jeżeli okres rezerwacji jest krótki.

Jeżeli kredyt zostanie przyznany, ale na kwotę niższą niż potrzebna, trzeba ustalić, czy kupujący może zrezygnować bez utraty opłaty. Znaczenie może mieć również wzrost ceny, zmiana wymaganego wkładu własnego albo dodatkowe warunki banku, których kupujący nie mógł racjonalnie przewidzieć. Im bardziej szczegółowo opisano te scenariusze, tym mniejsze ryzyko sporu.

W umowie powinien znaleźć się termin zwrotu oraz rachunek, na który pieniądze zostaną przekazane. Niejasne sformułowanie „zwrot po rozliczeniu dokumentów” nie określa, kiedy deweloper ma wykonać obowiązek. Warto także sprawdzić, czy zwrot obejmuje całą opłatę, czy deweloper zamierza potrącić koszty administracyjne lub wynagrodzenie za przygotowanie dokumentów.

Jeżeli do zawarcia umowy nie dochodzi z przyczyn leżących po stronie dewelopera, ustawa może przewidywać zwrot opłaty w podwójnej wysokości. Nie należy jednak zakładać, że każda rezygnacja kupującego automatycznie daje takie uprawnienie. Decydujące są przyczyna zakończenia rezerwacji, treść umowy oraz przepisy mające zastosowanie do konkretnej inwestycji.

Odmowa kredytu i warunki finansowania

Przed podpisaniem trzeba sprawdzić, czy okres rezerwacji odpowiada rzeczywistemu czasowi potrzebnemu na uzyskanie finansowania. Na decyzję banku wpływa nie tylko zdolność kredytowa, lecz także kompletność dokumentów inwestycji, stan prawny gruntu, pozwolenia, harmonogram budowy i dokumenty dostarczane przez dewelopera. Jeżeli rezerwacja trwa czternaście dni, a bank potrzebuje kilku tygodni na analizę, termin może być zbyt krótki.

Bezpieczniejszy zapis powinien przewidywać możliwość przedłużenia rezerwacji na czas procedury kredytowej, zwłaszcza gdy opóźnienie wynika z oczekiwania na dokument po stronie dewelopera lub banku. Należy ustalić, czy przedłużenie wymaga aneksu, czy wystarczy zgłoszenie e-mailem, oraz czy wiąże się z dodatkową opłatą.

Kupujący powinien określić własny maksymalny poziom miesięcznej raty i całkowitej ceny finansowania, a nie ograniczać się do pytania, czy bank „da kredyt”. Oferta z oprocentowaniem okresowo stałym, zmiennym, dodatkowymi ubezpieczeniami lub prowizją może prowadzić do innego kosztu niż wskazywany w rozmowie sprzedażowej. Rezerwacja nie powinna być traktowana jako zgoda na zakup za wszelką cenę, jeśli finansowanie okaże się mniej korzystne.

Jeżeli zakup zależy od sprzedaży innego mieszkania, refinansowania albo uzyskania środków od osoby trzeciej, warto ujawnić ten warunek przed podpisaniem. Sam fakt poinformowania handlowca nie gwarantuje ochrony, dlatego istotne ustalenia powinny znaleźć się w umowie. Ustne zapewnienie, że „w razie problemów na pewno się dogadamy”, nie zastępuje konkretnego prawa do rezygnacji i zwrotu opłaty.

Dokumenty inwestycji, które należy sprawdzić przed wpłatą

Opłata rezerwacyjna nie powinna być wpłacana w oderwaniu od dokumentów dotyczących przedsięwzięcia. Kupujący powinien otrzymać prospekt informacyjny wraz z załącznikami, jeżeli przepisy wymagają jego sporządzenia. Trzeba sprawdzić datę dokumentu i porównać jego treść z aktualną ofertą, projektem umowy oraz informacjami przekazywanymi przez przedstawiciela dewelopera.

Stan prawny gruntu i księga wieczysta

Warto ustalić numer księgi wieczystej nieruchomości i sprawdzić jej podstawowe działy. Szczególnej uwagi wymagają właściciel gruntu, hipoteki, służebności, roszczenia, ostrzeżenia oraz wzmianki o nowych wnioskach. Sama hipoteka ustanowiona na nieruchomości dewelopera nie musi oznaczać problemu, ale trzeba wiedzieć, w jaki sposób i kiedy ma dojść do jej wykreślenia dla nabywanego lokalu.

Należy również sprawdzić, czy deweloper ma prawo prowadzić inwestycję na danym gruncie oraz czy opis działki odpowiada prospektowi. Jeżeli lokalizacja zależy od drogi wewnętrznej, infrastruktury lub ustanowienia służebności, te elementy powinny być możliwe do zidentyfikowania w dokumentach.

Pozwolenia, harmonogram i etap budowy

Prospekt i dokumenty inwestycji powinny pozwalać ustalić, czy przedsięwzięcie ma wymagane pozwolenie na budowę, kiedy rozpoczęto prace oraz jakie są planowane terminy zakończenia i uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Przy inwestycji etapowanej trzeba sprawdzić, czy opóźnienie jednego budynku może wpłynąć na odbiór lub korzystanie z pozostałych części osiedla.

Ważne są również informacje o planowanych obiektach sąsiednich. Plac zabaw, droga, komórki techniczne, budynek usługowy lub kolejny etap zabudowy mogą zmienić widok, poziom hałasu i sposób korzystania z nieruchomości. Jeżeli zapewnienie o „kameralnym otoczeniu” nie wynika z dokumentów planistycznych ani projektu zagospodarowania, nie należy traktować go jako pewnej cechy inwestycji.

Standard wykończenia i zasady zmian

Standard wykończenia powinien być opisany w załączniku, a nie tylko przedstawiony na wizualizacji. Należy sprawdzić między innymi rodzaj okien, drzwi, grzejników, instalacji, tynków, parapetów, balkonów oraz przygotowania pod urządzenia. Jeżeli deweloper dopuszcza zamienniki materiałów, dokument powinien określać, kiedy może z nich skorzystać i czy muszą mieć porównywalne parametry.

Jeżeli kupujący chce zmienić układ ścian, instalacji lub standardu, trzeba poznać cennik i termin zgłaszania zmian lokatorskich. Warto ustalić, czy koszt takich prac może wpłynąć na końcową cenę oraz co dzieje się z opłatą za zmiany, gdy do zawarcia umowy deweloperskiej ostatecznie nie dojdzie.

Kontrola przed podpisaniem i przelewem

Przed podjęciem decyzji można przejść przez krótką listę kontrolną. Jeżeli na którekolwiek pytanie nie ma jasnej odpowiedzi, rozsądne jest wstrzymanie wpłaty do czasu uzupełnienia dokumentu albo uzyskania niezależnej konsultacji.

  • Czy wiadomo, od którego momentu biegnie okres rezerwacji i kiedy dokładnie się kończy?
  • Czy wskazano termin zawarcia umowy deweloperskiej lub innej kolejnej umowy?
  • Czy opisano skutki spóźnionej wpłaty, opóźnienia dewelopera i nieuzyskania kredytu?
  • Czy opłata mieści się w ustawowym limicie i zostanie zaliczona na poczet ceny?
  • Czy umowa określa pełny zwrot, termin zwrotu i wymagane dokumenty potwierdzające odmowę finansowania?
  • Czy rachunek do wpłaty należy do właściwego podmiotu?
  • Czy kupujący otrzymał prospekt, załączniki, projekt umowy i dokumenty inwestycji?
  • Czy informacje o gruncie, hipotece, pozwoleniu na budowę i harmonogramie są możliwe do zweryfikowania?
  • Czy wszystkie ustalenia handlowe, w tym dotyczące dodatków i standardu, zostały wpisane do dokumentów?

Jeżeli odpowiedzi są kompletne, okres rezerwacji odpowiada realnym potrzebom, a warunki finansowania i zwrotu opłaty są zrozumiałe, podpisanie umowy może być racjonalnym etapem przygotowania transakcji. Jeżeli natomiast kupujący musi wpłacić pieniądze przed otrzymaniem dokumentów, nie zna terminu uzyskania kredytu albo nie może ustalić, kiedy i na jakiej podstawie odzyska opłatę, bezpieczniej jest najpierw wyjaśnić te kwestie na piśmie. [2]

Pytania od czytelników

Pytanie czytelnika

Czy przed podpisaniem umowy rezerwacyjnej mogę otrzymać prospekt informacyjny inwestycji?

Odpowiedź redakcji: Tak, warto poprosić o prospekt przed wpłatą opłaty. Pozwala on sprawdzić podstawowe informacje o inwestycji i porównać je z treścią umowy.
Pytanie czytelnika

Co powinno znaleźć się w umowie, jeśli rezerwuję także miejsce postojowe?

Odpowiedź redakcji: Dokument powinien jednoznacznie wskazywać, czego dotyczy miejsce: konkretnego stanowiska, udziału w hali garażowej albo prawa do korzystania z oznaczonego miejsca, a także podawać jego cenę.
Pytanie czytelnika

Co zrobić, gdy rachunek do wpłaty należy do innej firmy niż deweloper?

Odpowiedź redakcji: Należy poprosić o wyjaśnienie, kto jest stroną umowy, kto przyjmuje opłatę i na jakiej podstawie inny podmiot ma otrzymać przelew. Te informacje powinny być spójne z dokumentem.
Pytanie czytelnika

Czy zmiana powierzchni mieszkania może zmienić jego cenę?

Odpowiedź redakcji: Może, jeśli cena jest obliczana na podstawie ostatecznej powierzchni. Umowa powinna określać sposób przeliczenia kwoty zarówno przy zwiększeniu, jak i zmniejszeniu metrażu.

Źródła

Poprzedni artykułJak porównać koszt kredytu na mieszkanie w Krakowie
Daniel Walczak
Daniel Walczak to praktyk rynku najmu, który na Konarskiego.pl opisuje, jak przygotować mieszkanie z rynku pierwotnego pod wynajem – od kalkulacji opłacalności po dobór wyposażenia. Zarządza kilkoma lokalami w Warszawie, w tym na Bemowie, dzięki czemu zna realne oczekiwania najemców i typowe problemy właścicieli. W artykułach opiera się na własnych doświadczeniach, danych z portali ogłoszeniowych i rozmowach z pośrednikami. Pokazuje, jak uniknąć przepłacania za „zbędne dodatki”, jak planować koszty w czasie i jak budować relacje z najemcami w sposób bezpieczny i przewidywalny.